• chwalą się świadectwami, a ja nie bo…

    Wszyscy chwalą się świadectwami, a ja nie bo…

    po pierwsze mój Syn nie ma czerwonego paska.
    Ogarnął już, że na tym się nie zarabia i że Steve Jobs oraz Branson nie skończyli żadnej szkoły, więc w sumie super, że jeszcze jej nie rzucił ???
    Po drugie…
    dostałam zakaz pojawiania się na zakończeniu roku szkolnego. Jak to?

    A tak to…zaczęło się tak:
    prasuję z zaangażowaniem jego białą koszulę, a moja sukienka grzecznie czeka w kolejce.
    Tymczasem pada hasło…ale Ty nie jedziesz ze mną…
    a ja – jak to?
    No tak to, mamo – nie rób siary…

    dobra przełykam…
    Ratowałam się jeszcze próbując zaprosić go na obiad w ulubione miejsce to usłyszałam, że…
    już jest umówiony.
    Od 3 dni jada na mieście, a tego indyka z lodówki to chyba kotom sąsiadów jutro pokroję…

    czuję się jak…jak….
    wyrzucona na wcześniejszą nieplanowaną emeryturę…
    bankomat…
    intruz…

    Jakieś rady??? Przyjmę wszystkie – dzisiaj nawet te złote ?

    dobrze, że chociaż moje poczucie humoru nie dorasta i nie opuszcza mnie nawet wtedy, gdy nie ma się tu z czego śmiać.

    Cóż mi pozostało…
    Zachować się jak zrównoważona matka – świadoma i w pełnej zgodzie na to co się dzieje i…

    butelkę wina przenieść z szafki do lodówki.
    Tą wiesz….z maryjką na etykiecie.
    Dziewczyny na paznokciach mówiły, że wtedy mniejszy grzech ?

Leave a comment

If you want to share your opinion, leave a comment.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>